ZDROWIE PSYCHICZNE A PANDEMIA
11.1. JAK PANDEMIA KORONAWIRUSA SARS-COV-2 WPŁYWA NA NASZE ZDROWIE PSYCHICZNE?
Każda izolacja będzie przeżywana przez nas jako trudność. Odczuwamy lęk, ale często gniew czy złość. Mogą pojawiać się także natrętne myśli. Wówczas, gdy izolacja jest narzucona, nie była naszym wyborem, te trudne emocje towarzyszą nam już od początku izolacji. Trudno z nimi poradzić sobie, zwłaszcza, gdy nie dajemy sobie prawa do odczuwania złości, ale także braku wpływu. Pamiętajmy, że ataki złości, wybuchy gniewu wobec najbliższych na poziomie naszego funkcjonowania psychicznego są formą odzyskania kontroli. Niestety destrukcyjną i pogarszającą nasze samopoczucie.

Izolacja domowa, czy kwarantanna zwłaszcza w okresie pandemii jest tym trudniejsza, że wiążą się z nią: powszechny brak klarownych informacji, często zachwianie pozycji ekonomicznej, czy uczucie stygmatyzacji.
U pacjentów z rozpoznanym COVID-19 coraz częściej opisuje się epizody zaburzeń depresyjnych, lękowych, a w związku z tym współistniejące nadużywanie alkoholu i narkotyków. Po przechorowaniu COVID-19 częstym są zaburzenia przypominające zespół stresu pourazowego (PTSD). Tym częściej one występują im częściej występowały u danej osoby trudności w sferze emocjonalnej jeszcze przed kwarantanną czy izolacją. Poczucie samotności, chwiejna sytuacja ekonomiczna mogą być niezależnymi czynnikami ryzyka wcześniej rozpoznanych zaburzeń depresyjnych, czy lękowych, które pozostawały w remisji (nie było objawów) u danej osoby. Pacjenci z aktualnie występującymi zaburzeniami depresyjnymi czy lękowymi mogą wykazywać szczególną wrażliwość podczas oglądania wiadomości o pandemii, czy obserwując informacje w mediach o kolejnych zachorowaniach i zgonach. Częste są wówczas zaburzenia koncentracji, większe napięcie emocjonalne, brak możliwości poradzenia sobie z odczuwanymi emocjami. Może być to szczególnie częste u osób w wieku podeszłym, czy z rozpoznanymi kilkoma chorobami przewlekłymi.
11.2. DLACZEGO PRZEWLEKŁY STRES JEST SZKODLIWY?
Wszechobecne napięcie wynikające z aktualnego kontekstu kulturowego było obecne jeszcze przed pandemią. To właśnie z tym przewlekłym stresem wiąże się niespecyficzne objawy, z których choć jeden występował u każdego z nas: zmęczenie nieustępujące po wypoczynku, nawracające zaburzenia jelit, bóle głowy, alergie. Z przewlekłym stresem, który nakłada się na trudności emocjonalne wiąże się jednak także zachorowania na choroby układu krążenia, czy nowotwory złośliwe.
Pierwotnie stres pozwalał nam przetrwać. To dzięki temu nasi przodkowie walczyli lub uciekali – byli zdolni do przeżycia niebezpieczeństwa. Podczas ostrego stresu w sposób niekontrolowany dochodzi do uwalniania dopaminy, adrenaliny i noradrenaliny oraz kortyzolu i dehydroepiandrosteronu. Przewlekły stres jest jednak zjawiskiem od niedawna obserwowanym i relatywnie nowym. Opisuje się go jako utrzymujące się napięcie w sferze fizycznej i psychicznej, w tym emocjonalnej. Wiąże się go bezpośrednio z naszym wewnętrznym przeżywaniem w sytuacjach konfrontacji z oczekiwaniami otoczenia lub ze strony nas samych, które przekraczają nasze zasoby (czyli możliwości wewnętrzne i zewnętrzne).
Każdy z nas jest inny, obraz przewlekłego stresu będzie więc u każdego z nas odmienny. U każdej osoby inne czynniki mogą być także stresorami. To co jest stresorem dla jednej osoby, może nim nie być dla bliskiego tej osoby.
Wówczas gdy przewlekły stres uniemożliwia nawiązanie relacji terapeutycznej w gabinecie psychoterapeuty – warto rozważyć farmakoterapię po konsultacji psychiatrycznej. Pamiętajmy jednak, że w stresie przewlekłym nie ma znaczenia występowanie samego stresora, ale to jak przeżywamy wewnętrznie konfrontowanie się z tym stresorem. Zmianą tego przeżywania może zająć się psychoterapia, nie oczekujmy tego od farmakoterapii. To indywidualne przeżywanie danej sytuacji wpływa na emocje i konsekwencje ich pojawiania się.4
11.3. JAKIE SĄ SPOSOBY NA STRES?
Każdy z nas może przypomnieć się sobie okoliczności, w których odczuwaliśmy spokój, harmonię, wyciszenie, szczęście, wewnętrzne rozluźnienie. Warto przypomnieć sobie te chwile, sięgnąć do naszych zasobów i poszukać specyficznych dla nas źródeł dobrego samopoczucia. Przewlekły stres często wynika ze skupiania naszej uwagi poza relacją wewnętrzną – w świecie zewnętrznym. Powrót do bliskości w relacji wewnętrznej może przynieść obniżenie napięcia i harmonię, która stopniowo przekłada się na relacje zewnętrzne.Techniki, które to wspomogą:Obserwuj swoje myśli
Popularne mindfullness czy medytacja to nic innego jak narzędzia obniżania napięcia na poziomie naszego ciała i psychiki. Podobne efekty przynoszą techniki wizualizacyjne scen przynoszących radość i spokój jak również wszystkie techniki zalecające stopniowe napinanie i rozluźnianie mięśni. Wszystkie one wpływają nie tylko na wyciszenie na poziomie umysłu, ale także obniżają ciśnienie i spowalniają tętno.Zaprzyjaźnij się ze swoim ciałem
Coraz częściej mówi się o dużym znaczeniu kontaktu fizycznego, dotyku, przytulenia. Okazuje się, że przytulanie w dzieciństwie jest cecha dobrych relacji z rodzicami, których model przenoszony jest na satysfakcjonujące relacje w dorosłym życiu. Podczas dotyku wydziela się oksytocyna, obniża się stężenie kortyzolu. Obniża się ciśnienie krwi, spowalnia tętno. Okazuje się jednak, że na stężenie oksytocyny wpływają także radosne myśli oraz ciepłe, empatyczne relacje.
Nawet w okresie izolacji możemy więc pamiętać o dotyku w ramach automasażu, który obniży poziom wewnętrznego napięcia. Nie musi być częsty – nawet 15 minut regularnie raz w tygodniu przyniesie zmianę odczuwaną w codziennym samopoczuciu.Pamiętaj o aktywności fizycznej
Każdy wysiłek fizyczny obniża wewnętrzne napięcie, ale powinniśmy wybierać taki, który lubimy. Frustracja wynikająca z tego że trenujemy coś czego nie znosimy tylko nasili napięcie. Pamiętajmy, że każde konfrontowanie się z tym, że „czegoś nie potrafimy, a powinniśmy potrafić” – również będzie nasilać stres.
Zachęcajmy naszych bliskich (zwłaszcza w wieku podeszłym) do aktywności fizycznej. Wyniki badań naukowych jednoznacznie wykazały, że np. Tai-chi nie tylko wpływa na samopoczucie psychiczne, ale również zapobiega osteoporozie. Osoby z zaburzeniami układu ruchu mogą uzyskać dobre efekty psychosomatyczne trenując jogę.Buduj i utrzymuj relacje
Skupienie na stresorach może w konsekwencji przynieść wrażenie rozdzielenia, izolacji w relacjach. Okazuje się, że bycia w społeczności (np. grupie przyjaciół, wspólnocie religijnej) obniża aktualne poczucie napięcia, ale także zapobiega stanom przewlekłego stresu. Bycie blisko własnych wartości i obserwowanie tych wartości u bliskich nam osób również sprzyja rzadszemu odczuwaniu napięcia i trudnościom emocjonalnym. Takie osoby rzadziej mają myśli samobójcze.
We wspólnotach, w których przywiązuje się duże znaczenie do wsparcia rzadziej obserwuje się epizody depresji czy zaburzeń lękowych.
Warto więc pomyśleć o odnowieniu i utrzymywaniu relacji oraz o tym, że niemałe znaczenie mają także kontakty ze zwierzętami domowymi.Włącz muzykę
Od dawna wiemy, że dźwięki obniżają napięcie, a najbardziej skuteczną jest muzyka klasyczna (jak wykazują badania zwłaszcza Eine Kleine Nachtmusik Mozarta). Samo skupienie na dźwiękach, czy grze na instrumencie obniża nasilenie stresu, wprowadza spokój i przyjemne emocje.
11.4. STRES I PANDEMIA – JAK MOGĘ SOBIE PORADZIĆ?
Im bardziej byliśmy podatni na czynniki stresogenne przed pandemią – tym intensywniej ostatni czas na nas wpłynął. Powszechna izolacja, niejasne komunikaty na temat zagrożeń, gorszy dostęp do obszarów życia, które były dla nas częścią normalności, niestabilna sytuacja ekonomiczna są przyczyną odczuwania bezsilności. To odczucie, z którym trudno nam konfrontować się. Czasami wsparcie najbliższych, aktywność fizyczna, czy techniki relaksacyjne, masaż, aktywność fizyczna, muzyka wydają się nie wystarczać. Warto wówczas poobserwować stres w czterech obszarach: źródło stresu, odczucia na poziomie ciała i emocji, reakcja na stres, metody radzenia dające lepsze samopoczucie. Ułatwi to obserwację zarówno stresorów jak i technik przynoszących ulgę
Czasami jednak nasilenie trudnych emocji jest tak duże, że mamy wrażenie tonięcia. Odruchem może być wówczas odcięcie od emocji. Warto jednak obserwować, zrobić przestrzeń, przyjrzeć się temu co pojawia się. Pamiętajmy, że emocje są przekaźnikami naszego wewnętrznego przeżywania, ale też przyczyną naszych reakcji na stres. Wycinając emocje trudne, blokujemy także te przyjemne, stąd u osób wycinających emocje tak często obserwujemy wewnętrzną pustkę, która również jest trudna do zniesienia.
Nawet trudne emocje pełnią swoje korzystne funkcje: złość często jest wskaźnikiem miejsc, w których stawiamy granice a smutek wskazuje na głębokość relacji. Może jednak pojawiać się trudność z ich wyrażaniem i poczuciem bezpieczeństwa podczas doświadczania.
W ramach technik mindfullness opracowano metodę RAIN (ang. deszcz) porównując nasze emocje z deszczem, który może być przyjemny w upalny dzień, ale będziemy go odczuwać bardzo nieprzyjemnie gdy jest zimno, a my nie mamy parasola. Z deszczem jest podobnie jak z naszym nastrojem – trudno go oceniać, a jego odbiór zależy od tego co w nas samych i od ogólnego kontekstu

Metoda RAIN składa się z 4 kroków tworzących angielski akronim RAIN czyli deszcz. Podobnie jak z emocjami czasami deszcz może sprawić nam przyjemność, gdy mamy dobry humor, nigdzie się nie spieszymy, jest gorąco a deszcz daje nam ochłodę. Innym razem może być zupełnie przeciwnie, gdy dzień zaczął się dla nas niezbyt dobrze, na dworze jest zimno, spieszymy się na spotkanie i nagle dopada nas ulewa, a my zapomnieliśmy parasola. Deszcz nie jest ani dobry, ani zły. To jaki mamy nastrój, w jakiej sytuacji się znajdujemy i jak do deszczu podejdziemy, będzie definiowało, czy będziemy mogli się z niego cieszyć lub po prostu go zaakceptować, czy raczej obniży nam nastrój.
R – rozpoznaj swoje emocje, nie oceniaj, przyjrzyj się im z każdej strony i w różnych kontekstach: czy coś podobnego przeżywasz w innych okolicznościach, czy przypominają coś, nazwij te emocje;
A – akceptuj ich pojawianie się i nie oceniaj, nawet jeśli są trudne pozwól na istnienie aktualnej realności, obserwuj emocje i myśli, przytrzymaj je w swojej uwadze, nie przechodź do działania, pozostań w zawieszeniu między emocjami i myślami; często reagujemy odruchowo w konsekwencji emocji, takie zawieszenie pozwoli na uzyskanie dystansu i zobaczenie w jakich emocjach jesteśmy i zmniejszenie napięcia związanego z nimi;
I – interesuj się aktualnym odczuwaniem, spróbuj połączyć emocję z odczuciami w ciele (napięcie, ucisk, mrowienie, inne), zastanów się czy przy tej emocji odczucia w ciele za każdym razem są podobne, czy inne, czy są czynniki zewnętrzne, które wpływają na odczuwanie tej emocji, a może powoduje ją np. brak snu; warto tu zastanowić się co mogłoby przynieść ulgę – teraz i w przyszłości przy podobnym odczuwaniu;
N – nie identyfikuj się Nze swoimi emocjami czy myślami, odczuwasz, ale emocje, myśli, percepcja zmysłowa są konsekwencją przeżywania; emocje nie definiują Cię jako osoby; bez względu na to, jak intensywna i bolesna jest burza emocjonalna, zawsze istnieje część Ciebie, która jest wyciszona i stabilna.
Metodę RAIN można stosować podczas nasilonego stresu, gdy czujemy się przytłoczeni emocjami lub nieobecni.
11.5. ZDROWIE PSYCHICZNE MŁODZIEŻY W CZASIE PANDEMII COVID-19
https://www.youtube.com/embed/jMav6amI3Jk?start=23
https://www.youtube.com/embed/4cYAatQUvsY?start=343
Z badania Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę wynika, że mimo iż nastolatki w czasie pandemii przebywały w swoich domach, nie uchroniło ich to przed doświadczeniem krzywdzenia. Co siódmy respondent (15%) doznał przemocy ze strony rówieśników, co dziewiąty (11%) ze strony bliskiej osoby dorosłej. Co dwudziesta osoba (5%) była świadkiem przemocy w domu wobec rodzica lub innego dziecka.
Pierwsza fala koronawirusa spowodowała wiele perturbacji niemal we wszystkich obszarach życia. Chaos informacyjny w mediach, w internecie – na portalach społecznościowych, wystąpienia specjalistów, polityków i wyznawców spiskowych teorii dziejów rodziły plotki i sprawiły, że sporo ludzi poddało się panice. Zabrakło w sklepach ryżu, kaszy, mąki, środków higieny i dezynfekcji, a gdy znów pojawiły się w sprzedaży, wiele istotnych dla zdrowia towarów znacznie podrożało. Epidemia sprawiła, że przez kilka tygodni z niepokojem były śledzone dane o kolejnych osobach zakażonych i zmarłych.Sytuacja epidemiczna a zdrowie psychiczne
Pandemia COVID-19 stworzyła niezwykłą sytuację dla ludzi na całym świecie. Można powiedzieć, że staliśmy się świadkami i uczestnikami chyba największego eksperymentu socjo-ekonomiczno-politycznego, ale przede wszystkim psychologicznego.
Sytuacja kryzysowa spowodowała, że podejmowanych jest wiele różnych działań w celu powstrzymania wirusa. Większość krajów na świecie wprowadziła różne formy ograniczeń, a nawet restrykcyjne blokady i chociaż niektóre z nich mają bardziej rygorystyczne przepisy niż inne, w większości tych krajów występuje przynajmniej pewien rodzaj tzw. dystansu społecznego (Halle i in., 2020). W krótkim czasie normalne życie, do którego ludzie byli przyzwyczajeni, uległo drastycznej i nieoczekiwanej zmianie. Ma to konsekwencje dla dobrego samopoczucia psychicznego i fizycznego ludzi (Schippers, 2020). Eksperci sugerują, że emocje podczas pandemii są bardzo podobne do żalu, jak w przypadku utraty bliskiej osoby (Berinato, 2020). Nie trzeba dodawać, że ludzie, którzy są bezpośrednio dotknięci wirusem lub mają bliskich, którzy cierpieli lub nawet zmarli z powodu wirusa, doświadczają osobistego żalu. Jednak warto zwrócić uwagę, że całe grupy społeczne zostały dotknięte procesami żałoby zbiorowej w wyniku utraty normalności, spowodowanej wieloma środkami ograniczającymi. Nie można m.in. normalnie pracować w wielu branżach, chodzić do szkoły, spotykać towarzysko, celebrować różnych ważnych uroczystości rodzinnych, realizować wielu pasji i hobby (sport, podróże), zostały zamknięte restauracje, dyskoteki, obiekty kultury, sztuki i rekreacji. Zostały odwołane wyjazdy na wakacje, urlopy, wycieczki szkolne i kolonie. Pojawiły się nawet zakazy wejścia do lasu czy wychodzenia dzieci i młodzieży bez opieki rodziców. Ta utrata normalności i żal z powodu tego, co nie jest już możliwe, może prowadzić do poczucia pustki, a nawet utraty sensu życia (Berinato, 2020; Taha, 2020). Niektórzy badacze zasugerowali nawet, że działania izolacyjne, które trwają dłużej niż 10 dni, mogą prowadzić do zespołu stresu pourazowego (Schippers, 2020).
Z tą nową sytuacją wiąże się wiele psychologicznych wyzwań nie tylko dla pracowników służby zdrowia i osób cierpiących z powodu koronawirusa, ale także dla ogółu populacji. Dostosowanie się do nowej sytuacji stawia przed społeczeństwem wysokie wymagania (de Jong, Ziegler, Schipers, 2020). Na jakiś czas trzeba było więc się przeorganizować i zmienić sposób funkcjonowania, przestawić się na inny rytm dnia i pracy. Okazało się jednak, że ten czas oczekiwania na powrót do normalności się wydłuża i trzeba było wrócić do swojej pracy i zajęć.

Pandemia a kondycja psychiczna nastolatków
Sytuacja pandemii spowodowała narastanie problemów wśród nastolatków. Dotyczą one przede wszystkim zaburzeń nastroju, jego obniżenia, stanów depresyjnych, lękowych, samookaleczeń, myśli samobójczych, jak również sięgania po alkohol i inne substancje psychoaktywne. Charakterystyczną cechą naszych nowych podopiecznych jest narastające zjawisko abulii, które może być objawem współistniejącym przy depresji, ale z racji sytuacji związanej z izolacją wydaje się być również skutkiem bezpośrednim pandemii.
Abulia to zaburzenie psychiczne polegające na całkowitym braku motywacji do działania, a jej objawami mogą być:
- trudności z podjęciem najprostszych decyzji,
- problemy z podjęciem jakiegokolwiek działania,
- stopniowe wycofywanie się z jakichkolwiek realizowanych wcześniej aktywności,
- spadek/zanik/brak zainteresowań,
- zanik/brak interakcji z otoczeniem,
- ospałość i apatia,
- zmniejszenie lub brak wrażliwości na bodźce płynące ze świata zewnętrznego (zarówno bodźce sensoryczne, jak i społeczne – na przykład zachętę do spotkań z innymi ludźmi czy udział w jakiś zajęciach).
Młoda osoba dotknięta abulią sprawia wrażenie osoby pozbawionej jakiejkolwiek motywacji do podjęcia nawet najprostszego działania. Może spędzać całe dnie przed telewizorem albo ekranem komputera czy smartfona, odmawiając chodzenia czy nawet logowania się na lekcje. Ma silną niechęć do spotykania się ze znajomymi, z którymi dotąd chętnie spędzała czas. Najczęściej jednak nastolatki cierpiące na abulię spędzają całe dni w apatycznym bezruchu, bezmyślnie wpatrując się w ścianę lub ekran monitora.
Objawy abulii w postaci braku motywacji do działania, zobojętnienia na bodźce płynące ze świata zewnętrznego mogą pojawić się także w wyniku zażywania substancji psychoaktywnych, po nadmiernym spożyciu alkoholu oraz na skutek spędzania długich godzin przed monitorem komputera (symptom osób uzależnionych od gier komputerowych i internetu).
Profilaktyka i terapia takiego zaburzenia może polegać na pomocy psychologicznej i terapii wykorzystującej dialog motywujący, mającej na celu zwiększenie woli działania i motywacji nastolatka, a także w wielu przypadkach poprzez działanie farmakologiczne polegające na podawaniu leków antydepresyjnych oraz leków zwiększających uwalnianie dopaminy.Niepokojące wyniki badań
Piotr Wierzbiński, psychiatra, komentuje trudną sytuację związaną z pandemią w następujący sposób: „Obecnie ludzie doświadczają przewlekłego stresu, a w erze COVID-19 stres ten nasilił się jeszcze bardziej, co jest przyczyną problemów psychicznych u do tej pory zdrowych osób i nasilenia już tych istniejących”, podaje również, że jedną z grup szczególnie narażonych na negatywne konsekwencje dla zdrowia psychicznego, wynikające z aktualnego stanu epidemicznego, są dzieci oraz nastolatki.
Tezę tę zdają się potwierdzać badania realizowane przez interdyscyplinarną grupę badawczą w ramach projektu PROSOCIAL, która podjęła się zadania analizy kondycji psychicznej nastolatków i młodych dorosłych podczas pandemii COVID-19. Trudności w radzeniu sobie z napięciem, stresem oraz trudnymi emocjami to często deklarowane przez nastolatków motywy sięgania po substancje psychoaktywne.
Tragiczną sytuację zauważają nie tylko lekarze psychiatrzy. Szczególnie przejmująca okazuje się wypowiedź jednego z lekarzy ortopedów, Tomasza Rawo – traumatologa dziecięcego, który przez wiele godzin operował dziecko, które rzuciło się pod pociąg: „Nie, to nie jest wyjątkowa sytuacja. Dziś skok pod pociąg, wcześniej były skoki do Wisły, na Wisłostradę. Chirurdzy łatają naczynia, śledziony, nerki i wątroby, neurochirurdzy usuwają krwiaki z głowy, anestezjolodzy utrzymują przy życiu (…). Nikt mi nie wmówi, że kilka godzin pracy zespołów pogotowia, SOR, anestezjologii, chirurgii i ortopedii oraz radiologii i laboratorium (lekarze, pielęgniarki, anestetyczki, instrumentariuszki, ratownicy, technicy elektroradiologii, diagności laboratoryjni, pracownicy stacji krwiodawstwa, salowe), bardziej się opłaca niż dobrze zorganizowana pomoc psychologa i psychiatry”. Alarmuje, że zabrakło psychologa i psychiatry „tak gdzieś kilka-kilkanaście miesięcy wcześniej”.
Również niepokojące są doniesienia z badań Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, opublikowanych w listopadzie 2020 roku. Badania obejmowały sytuację wiosennego lockdownu. Z badań można się dowiedzieć, co najbardziej doskwierało nastolatkom w ciągu tych ponad trzech miesięcy Była to przede wszystkim przymusowa izolacja, czyli brak możliwości kontaktu ze znajomymi (63%) i konieczność pozostania w domu (51%). Ten ostatni aspekt dla części osób był prawdopodobnie szczególnie trudny ze względu na atmosferę panującą wśród domowników (zwróciło na nią uwagę 11% badanych) oraz brak prywatności (5%). Badani mówili też o problemach związanych ze zdalnym nauczaniem (43%) i brakiem informacji na temat tego, jak będzie wyglądała dalsza nauka i egzaminy (33%). Badane nastolatki niepokoiły się również o zdrowie swoje i swoich bliskich (16%). Mimo że w czasie, którego dotyczyło badanie, nastolatki przebywały w swoich domach, nie uchroniło ich to przed doświadczeniem krzywdzenia, ponieważ 27% badanych doznało co najmniej jednej z uwzględnionych w kwestionariuszu form krzywdzenia. Co siódmy respondent (15%) doznał przemocy ze strony rówieśników, co dziewiąty (11%) ze strony bliskiej osoby dorosłej. Co dwudziesta osoba (5%) była świadkiem przemocy w domu wobec rodzica lub innego dziecka.
Przemocy doświadczył również co drugi nastolatek mieszkający z osobą nadużywającą środków psychoaktywnych (głównie alkoholu) lub z osobą cierpiącą na chorobę psychiczną.
Co dziesiąty badany (10%) doświadczył w okresie lockdownu wykorzystywania seksualnego.
Biorąc pod uwagę to, że pandemiczny lockdown był sytuacją nową, związaną z dużą niepewnością i wieloma ograniczeniami, szczególnie istotne wydaje się pytanie, czy nastolatki mogły liczyć na jakieś wsparcie w tych trudnych okolicznościach. Okazuje się, że w zdecydowanej większości tak – aż 87% osób mogło liczyć na pomoc co najmniej jednej osoby (przy czym 52% respondentów miało kilka, a 12% – wiele takich zaufanych osób). Jednak 9% badanych nie mogło liczyć na nikogo. Co ważne, takiej odpowiedzi istotnie częściej (17%) udzielały właśnie te nastolatki, które w pierwszym okresie pandemii doświadczały krzywdzenia, a więc najbardziej potrzebowały wsparcia.
A na czyje wsparcie młodzi ludzie mogli liczyć? Okazuje się, że przede wszystkim na pomoc matki (67%), znacznie rzadziej na ojca (40%); bardzo dużą rolę odgrywają też koledzy lub koleżanki (43%). Pomocni bywają także profesjonaliści pracujący z dziećmi: nauczyciele (7%) oraz pedagodzy i psycholodzy (5%).
Przytoczone powyżej wyniki badań oraz obserwacje specjalistów jednoznacznie zdają się potwierdzać, że kondycja psychiczna młodzieży uległa znacznemu pogorszeniu. To stawia poważne wyzwania przed profilaktykami, psychologami, nauczycielami czy terapeutami zarówno jeśli chodzi o zmaganie się z natężeniem sytuacji zwiększonego ryzyka, ale również zorganizowanie swojego warsztatu pracy w nowych warunkach.
11.6. WPŁYW PANDEMII NA ZDROWIE PSYCHICZNE DZIECI I MŁODZIEŻY
W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy psychiatrzy odnotowali częstsze występowanie depresji, stanów lękowych, zaburzeń nerwicowych, problemów ze snem i apetytem, a także zespołu stresu pourazowego (PTSD) wśród dzieci i młodzieży. W związku z tym, specjaliści apelują do rodziców, opiekunów i pedagogów o wzmożoną czujność i podpowiadają, jak wspierać dzieci i młodzież w nowej, postpandemicznej rzeczywistości.
Niespodziewane, głębokie zmiany w dotychczasowym sposobie funkcjonowania, długotrwała izolacja, nauka zdalna, związane z tym ograniczenie kontaktów z kolegami i koleżankami, a także obawy o zdrowie swoje i bliskich czy też żałoba po ich stracie – m.in. z takimi stresorami musiały zmagać się w trakcie pandemii dzieci i młodzież, co negatywnie wpłynęło na stan psychiki wielu z nich. Świadczą o tym wyniki licznych badań oraz statystyki z wielu krajów świata, w tym także z Polski.
– Dane Komendy Głównej Policji wskazują, że w 2020 r. zanotowano wzrost liczby prób samobójczych ze skutkiem śmiertelnym podejmowanych przez osoby poniżej 18. roku życia – podkreślała Aleksandra Gozdanek z Kliniki Psychiatrii Dzieci i Młodzieży Instytutu Psychiatrii i Neurologii podczas niedawnej, III edycji Kongresu Zdrowia Psychicznego.
W 2020 r. życie odebrało sobie w Polsce aż 107 dzieci i nastolatków, wobec 98 rok wcześniej. Ze statystyk policyjnych wynika, że problem ten dotyczy przede wszystkim osób w grupie wiekowej 13-18 lat.
Niestety, wiele wskazuje, że powyższe dane to tylko czubek „góry lodowej”.
– W prowadzonym przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę telefonie zaufania dla dzieci i młodzieży w 2020 r. zarejestrowano 747 interwencji w przypadku bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia dziecka – o 43 proc. więcej niż w 2019 r. – informowała Aleksandra Gozdanek w czasie kongresu.
W tym kontekście psychiatrzy dodają, że obok prób samobójczych, istotny problem stanowią także m.in. samookaleczenia, a także doświadczanie przemocy.
Oczywiście wpływ pandemii na psychikę dzieci i młodzieży nie zawsze przejawia się aż tak drastycznie. W praktyce może on przybierać bardzo różne formy – począwszy od utrzymującego się przez dłuższy czas gorszego samopoczucia, poprzez mniejsze lub większe problemy w relacjach z innymi lub nauką, aż po wystąpienie (lub nasilenie) objawów lęku uogólnionego, depresji czy też innego rodzaju (w tym m.in. wspomnianych już wcześniej) zaburzeń psychicznych.
Jedno jest pewne: żadnej istotnej zmiany w zachowaniu dziecka, ani innych niepokojących sygnałów, jakie mogą świadczyć o przeżywanych przez niego problemach nie można zlekceważyć! Psychiatrzy ostrzegają, że jeśli dziecko nie otrzyma na czas wsparcia ze strony swoich bliskich albo profesjonalistów, to z pozoru nawet błahe problemy mogą zacząć szybko narastać i doprowadzić do kryzysu psychicznego, co w efekcie może mieć bardzo poważne konsekwencje.
Wspomniane problemy dzieci i młodzieży oraz związane z nimi zagrożenia spowodowały, że rządy wielu krajów na świecie, a także liczne organizacje pozarządowe i naukowe, opracowały w ostatnich miesiącach specjalne rekomendacje dla rodziców, opiekunów i pedagogów – instruujące, jak należy wspierać dzieci i młodzież w radzeniu sobie w „nowej rzeczywistości”, nie tylko w czasie lockdownu, lecz także m.in. w łagodzeniu trudności związanych z powrotem do stacjonarnej nauki w szkole oraz wychodzeniem z pandemicznej traumy.
Dr hab. Barbara Remberk, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży, wskazała podczas III Kongresu Zdrowia Psychicznego kilka przykładów tego rodzaju opracowań z rekomendacjami ekspertów:
- Wytyczne dotyczące działań skierowanych do uczniów i rodziców oraz kadry pedagogicznej po powrocie do szkół i placówek, opublikowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej.
- Komunikat PARPA w sprawie realizacji programów profilaktycznych dla dzieci i młodzieży w szkołach i społecznościach lokalnych.
- Returning to school after lockdown – opracowanie w języku angielskim opublikowane przez brytyjską organizację Mental Health Foundation.
- Supporting your children return to school during COVID-19: opracowanie opublikowane przez UNICEF.
- Amerykańskie opracowania rządowe na temat strategii ponownego otwierania szkół po lockdownie: US Department of Education.
– Stres szkolny to jeden z głównych czynników spustowych problemów, które prowadzą do hospitalizacji psychiatrycznych wśród dzieci i młodzieży – podkreślała Barbara Remberk podczas kongresu, uzasadniając wagę wprowadzania w życie wspomnianych rekomendacji dotyczących szkoły
Oczywiście, poza samą szkołą i pracującymi w niej nauczycielami, pedagogami i psychologami, dużo miejsca poświęcono też we wspomnianych rekomendacjach roli rodziców oraz opiekunów dzieci i młodzieży, których wpływ i wsparcie odgrywają kluczową rolę.
Oto kilka przykładowych, praktycznych rad dla rodziców, które przytoczyła Barbara Remberk podczas kongresu, dotyczących tego, jak wspierać dzieci i jak ocenić czy dziecko sobie radzi:
- inicjować rozmowy z dziećmi – m.in. na temat sytuacji w szkole i trudności związanych z powrotem do nauki stacjonarnej, okazywać zainteresowanie i zrozumienie, ale nie być natarczywym,
- rozmawiać z dziećmi o sposobach radzenia sobie z emocjami i trudnymi sytuacjami, ale uwaga: dzieci uczą się reakcji emocjonalnych od dorosłych, dlatego ważne jest, aby pozostawać spokojnym, rozmawiać życzliwie i zapewnić dziecku poczucie bezpieczeństwa, czyli nie dawać się ponosić własnym emocjom,
- zachęcać dziecko do rozmowy z zaufanym dorosłym w przypadku prześladowania lub innych nieprawidłowych sytuacji w szkole,
- rozmawiać z dzieckiem o pozytywach związanych z nauką w szkole i celebrować jego sukcesy,
- zachęcać dzieci do aktywności kreatywnych, które pomagają wyrazić uczucia,
- być dostępnym dla dziecka tak bardzo, jak to tylko możliwe – zgodnie z maksymą: twój czas jest najlepszym prezentem dla dziecka!,
- zadbać o higienę snu dziecka (odpowiednią długość i jakość jego snu), a także o tzw. higienę cyfrową (czyli m.in. umiarkowanie w korzystaniu z urządzeń cyfrowych, a także o właściwy, bezpieczny sposób korzystania z internetu, zwłaszcza, że w pandemii zwiększyło się zjawisko tzw. przemocy cyfrowej).
Gdzie można uzyskać pomoc w kryzysie psychicznym
W razie gwałtownego pogorszenia stanu zdrowia psychicznego, braku wsparcia ze strony bliskich osób lub też, gdy z innego powodu sprawy zaczną wymykać się spod kontroli, warto skorzystać z fachowej pomocy – psychologa, psychoterapeuty, pedagoga lub psychiatry. Taką pomoc można uzyskać nie tylko w gabinecie – w odpowiedniej placówce, lecz także za pośrednictwem kilku działających w Polsce specjalnych, telefonicznych oraz internetowych linii pomocowych.
Należą do nich m.in.:
- Dziecięcy telefon zaufania Rzecznika Praw Dziecka: 800 12 12 12,
- Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę: 116 111,
- Telefon dla rodziców i nauczycieli w sprawie bezpieczeństwa dzieci: 800 100 100,
- Telefon zaufania dla młodych osób, prowadzony przez Fundację ITAKA: 22 484 88 04.
- Strona internetowa: PokonacKryzys.pl.